niedziela, 27 września 2015

Kot Nelson na huśtawce

Kiedy go zobaczyłam to od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Tak bardzo mi się spodobał, że od razu kiedy tylko znalazłam schemat to zabrałam się za haftowanie. Co prawda przeleżał sobie kilka lat w półce bo nie znalazłam jeszcze dla niego miejsca ale ważne, że jest. 
Kiedyś moje hafty lądowały w półce i nie pokazywałam ich nigdzie ale za to teraz mają możliwość ujrzeć światło dzienne :)






22 komentarze:

  1. Ale słodziak! Śliczny kociak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest i widać, że czasochłonny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) A nawet szybko mi się go szyło z tego co pamiętam :)

      Usuń
  3. Bardzo ładny, uwielbiam haftowane obrazki i nie mogę uwierzyć, że takie cuda chowałaś na półce. Ja bym obwiesiła cały dom i jeszcze trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)
      Na ścianach nie mam specjalnie miejsca więc wiele moich hafcików ląduje w półce :)

      Usuń
  4. Rozkoszny jest ten wzór! Też uwielbiam odsłony kota Nelsona.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Ja także uwielbiam tego kota.

      Usuń
  5. Prześliczny! Też mi się podobają obrazki z Nelsonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) O mi też się podobają ale ten szczególnie wpadł mi w oko :)

      Usuń
  6. Kotki to taki wdzięczny temat do haftowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię zwierzaki :) A szczególnie króliczki, ale ten kotek jest taki piękny że nie mogłam się oprzeć :)

      Usuń
  7. Bardzo ładny obrazek. Moje hafty też często lądują w szufladzie, fajnie więc jeśli mogą je zobaczyć inni choćby na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie tylko moje hafty trafiają do szuflady :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię tego kociaka:) Śliczny obrazek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny kociak :) Kojarzy mi się z wiosenną porą :)

    OdpowiedzUsuń