czwartek, 12 stycznia 2017

Pies na kanapie...

Pierwszy haft mój w tym roku. Tak mi się spodobał ten piesek, który wyleguje się na fotelu, że wyszyłam go już chyba z 4 razy... 
Raz już pokazywałam ten haft tu. Poprzedni był w innej kolorystyce.
Kolory dobierałam sama, wg schematu fotel powinien być w kolorze pomarańczowym, natomiast ja to trochę pozmieniałam i jak widzicie mam ten haft w kolorze zielonym i różowym. Mam też jeszcze w innych ale o tym napiszę kiedyś...

Bez konturów ten haft nie jest zbyt piękny... Niewiele widać. Zdjęcia robione są z lampą i bez.




Wystarczy kilka kresek i już wyłania się piesek.


A tak oto prezentuje się skończony haft. Bardzo lubię te hafty z konturami.







Bardzo dziękuję za odwiedziny oraz zostawione tutaj komentarze.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie.

10 komentarzy:

  1. Świetny jest ten piesek:-)) Wielokrotnie też miałam na niego chrapkę, może kiedyś go zrobię:-)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, bo warto, w rzeczywistości jest piękniejszy :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Rozkoszny ten piesio w każdej wersji kolorystycznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mi tez się podoba w różnych kolorach :)

      Usuń
  3. Uroczy pieseł :) Nic tylko do niego dołączyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w taką pogodę :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Przeuroczy ten hafcik:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń