Dawno mnie tutaj nie było, miałam i mam mało czasu teraz na moją "pasję" - mój kochany haft.
Oprócz mulin, kanwy plastikowej i czasopisma, o których pisałam już wcześniej dostałam także:
Cienkopis spieralny firmy Prym, który można znaleźć
tu
Miałam już co prawda wcześniej kilka mazaków tej firmy, ale tego cienkopisu jeszcze nie, nie widziałam nigdzie takiego, nie wiedziałam że istnieje.
Uwielbiam je, bardzo ułatwiają wyszywanie, zawsze zaznaczam sobie na kanwie kwadraty, dzięki temu wiem ile miejsca na kanwie zajmie mi haft oraz szybciej i lepiej mi się wyszywa.
Na początku mojej przygody z haftem krzyżykowym wyszywałam bez rysowania, szyłam na czystej, po jakimś czasie wpadłam na pomysł żeby sobie pomóc i narysowałam sobie zwykłym ołówkiem kwadraciki, ale niektóre ołówki ciężko jest sprać, niektóre bardzo ładnie się spierają ale niektóre zostawiają ślad i brudzą mulinę w czasie wyszywania.
Natomiast jak wypatrzyłam w pasmanterii te mazaki spieralne od razu kupiłam, ale zawsze to był mazak, o cienkopisach nie wiedziałam.
Nie różni się specjalnie od mazaka, jedyna różnica to taka, że ma cieńszą końcówkę piszącą.
Są naprawdę świetne, bardzo polecam bo warto mieć coś takiego.
Nici zdobnicze firmy Madeira, które można znaleźć
tu
Nici te są cudowne, te kolory przepiękne. Jak one się pięknie mienią w słońcu, są super.
Ale nie bardzo jeszcze wiem jak je wykorzystać, macie jakiś pomysł?
Z pewnością jak tylko będę mieć więcej wolnego czasu, to się za nie zabiorę, ale nie mam jeszcze pomysłu co z nimi zrobić, żeby je jak najlepiej wykorzystać :)